Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zające. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zające. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2015

Hop, hop - czy jest tu kto?

Pisząc ten post zastanawiam się czy ktokolwiek tutaj jeszcze zaglądnie, mam jednak cichą nadzieję, że tak.
Trudne były ostatnie miesiące, nie było więc kompletnie czasu i nastroju chyba trochę też, na to aby cokolwiek tutaj naskrobać. Wiele się działo, wiele trudnych decyzji trzeba było podjąć a wszystko skończyło się kolejną przeprowadzką...
Czyli kolejne zmiany. Szczerze przyznam, że tych przeprowadzek mam już trochę dość, marzę by osiąść na kawałku swojego miejsca na Ziemi...momentami brak już sił
Tymczasem kilka zdjęć, choć z przyczyn jak widzicie różnych niewiele się ostatnio działo w pracowni, mam również nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie nadrobić zaległości w zaprzyjaźnionych blogach









wtorek, 10 grudnia 2013

Świątecznie

Święta coraz bliżej, więc uwijam się z ostatnimi zamówieniami, aby ze wszystkim zdążyć na czas. Bardzo mi miło, że moje misie skradły serduszka i kilka z nich trafi do nowych małych i większych właścicieli. Bardzo dziękuję za miłe słowa pod ostatnim postem, wile z Was z troską zareagowała na moje kocykowe poczynania, w ramach wyjaśnienia nie byłam chora, najzwyklej potrzebowałam dnia nic nierobienia, organizm domagała się odpoczynku.Tak czy siak bardzo Wam dziękuję za wsparcie :)
Nie rozpisuję się dzisiaj więcej bo maszyna łypie na mnie okiem, a i cała masa pierników czeka na lukrowe udekorowanie
Teraz zdjęcia
Na początek różany, sweterkowy miś



I dwa świąteczne króliczki
które znacie już w innej kolorystyce



Urzekły mnie bardzo serwetki z motywem cudnych rysunków Mariny Fedotovej, która jest rosyjską ilustratorką bajek
Powstała więc seria bombek z tymi motywami



A zupełnie na koniec pragnę bardzo podziękować za wyróżnienie, które otrzymałam od Doroty z Dziecięcych inspiracji, bardzo mi miło.
A do Doroty zaglądnijcie można na jej blogu odnaleźć wspaniałe inspiracje  do wykorzystania z małymi i większymi pociechami.
Wracając do wyróżnienia to mam w związku z nim zadania, a w zasadzie dwa
1. odpowiedzieć na pytania
2.  przekazać wyróżnienie dalej 

  1. Najważniejszy życiowy cel? - żyć w zgodzie z sobą, bliskimi.....
  2. Czego najbardziej obawiasz się w życiu? - hmmmm....
  3. Miejsce na świecie, w którym chciałabyś się znaleźć? - Beskid Niski
  4. Czy czujesz się spełniona życiowo/ jako matka/ żona/ zawodowo? - czuję się spełniona na tym etapie życia ale jeszcze wiele przede mną ;)
  5. Twój azyl to? - góry
  6. Wymarzony prezent pod choinkę?- lubię niespodzianki
  7. Towarzystwo drugiego człowieka czy ukochanego zwierzęcia? :)- drugiego człowieka
  8. Książka/ film- ulubiona kategoria - książka
  9. Największa robótkowa klapa?- ostatnie patchworki, których szycie idzie mi jak krew z nosa
  10. Ksywa ze szkoły? - brak
  11. Największy nałóg (oprócz robótek ręcznych :))? - słodycze

    Co do drugiej części, to mam nadzieję nie popełnię gafy, ale pozostawię wyróżnienie, dla wszystkich twórczych dusz zaglądających do mnie, częstujcie się
    Mam zawsze trudność z wytypowaniem kolejnych blogów, więc tym razem niech będzie bez konkretnych nominacji


czwartek, 19 września 2013

Jesiennie

Za oknem jest jak jest, nie ma na to póki co rady. Za chwilę pewnie minie i będziemy mieli piękną złotą jesień. Dzisiaj tak na chwileczkę tylko wpadam, bo wiele spraw do załatwienia i choć nosa wyściubić z domu się nie chce - to nie ma rady :), trzeba chwycić byka za rogi
A w związku z tym, że zimno i deszczowo to króliczka w jesienny strój przysposobiłam, i dzisiaj Wam go zaprezentuję.
Jest malutki ma ok 25 cm razem ze sterczącymi uszami
 
 
 
 
 
 
 
 
Dobrego dnia
Witam również nowych obserwatorów
i dziękuję za komentarze, które zostawiacie


wtorek, 7 maja 2013

Rodzinka

Jakiś czas temu dostałam zamówienie całą króliczą rodzinkę, chwilkę się zbierałam do tego przedsięwzięcia i udało się - mama, tata i dwoje króliczych dzieci - chłopiec i dziewczynka :)








Wolne dni minęły tak szybko, mimo nie sprzyjającej aury pięknie było
daleko od wielkiego świata
daleko od cywilizacji
tylko przyroda...

i dzisiaj nic więcej nie dodam...

prócz tego



wtorek, 2 kwietnia 2013

Kwiecień plecień...

No takiej Wielkanocy to ja nie pamiętam, zamiast wodą się solidnie oblewać pozostały kule śnieżne. Inaczej póki co chyba nie będzie, więc z pokorą trzeba przyjąć wybryki natury. Postanowiłam więc chodować wiosnę w domowych doniczkach...uwielbiam kwiaty. A na balkonowe wybryki również przyjdzie czas...jestem tego pewna. Mam przynajmniej więcej czasu na przemyślenie co, gdzie i jak.



W pracowni, wciąż króliki...różnej maści, taka się ze mnie zrobiła królicza mama. Bardzo przyjemnie się je szyje. Czekam również na nową dostawę pięknych, wiosennych tkanin... z niecierpliwością wypatruję listonosza. Mam co do nich wiele wiosennych planów szyciowych, zawieszki, woreczki itd... itp...
Króliczki mają całe 37 cm
A jeden z nich dostępny tutaj







wtorek, 26 marca 2013

Jagódka

Jeszcze tak u mnie chyba nie było, abym umieszczała posty dzień po dniu, ale nie potrafiłam się powstrzymać. Jagódkę skończyłam wczoraj w nocy. Zrobiona na specjalne wielkanocne zamówienie znajomej, która w swojej kuchni robi świąteczne rewolucje i ta oto króliczyca ma stanowić część tych dekoracji. Za oknem ciągle mało wiosennie, mróz przeszywa na wskroś...brr - nie wiem jak Wy ale ja mam stanowczo dość.
Chętnie zaaranżowałabym już jakieś balkonowe kwietne dekoracje, ale przy tym zimnie nie chce mi się tam nawet zaglądać, staram się nadrobić niedosyt kwietnymi dekoracjami w mieszkaniu, ciągle pocieszając się, że jeszcze tylko chwileczkę i chwilunię i na kawunię na balkonie też przyjdzie czas.
Hmmm i z tą myślą się dzisiaj z Wami rozstaję....byle do wiosny kochani, byle do wiosny....











poniedziałek, 25 marca 2013

No i po Jarmarku

Wielkanocny Jarmark w nieco zimowej aurze, bo zimno było przeokrutnie mimo, że słoneczko cudnie przyświecało. Mimo nieprzychylności wiosny, było fajnie bo i miejsce przecudnej urody - skansen Muzeum Wsi Opolskiej.
A w pracowni, wciąż rodzą się nowe króliki, miło upływa czas przy ich szyciu. Nie będę się dzisiaj długo rozpisywała, maszyna już do mnie mruga oknem, więc trzeba zabrać się do pracy.
Ogromnie dziękuję za głosy w konkursie "Szyciowy blog roku 2012", aż tylu się nie spodziewałam, gdyby ktoś miał jeszcze chęć głosować to mamy czas do jutra :)
Miłego początku tygodnia







sobota, 16 marca 2013

Martynka

Martynka powstała jakiś czas temu, ale do tej pory nie było okazji jej przedstawić - aż do dziś. Powędrowała do pewnego maleństwa, jako prezent z okazji Chrztu. 
Sezon króliczy twa, ponieważ do świąt coraz bliżej. W Niedzielę Palmową w Muzeum Wsi Opolskiej odbędzie się Kiermasz Wielkanocny, na który serdecznie zapraszam, wszystkich, którzy mieszkają w pobliżu i troszkę dalej. Miejsce przecudnej urody, więc w sam raz na niedzielne wiosenne ;) spacery. Skrzętnie staram się przygotować do tego przedsięwzięcia... :), mam szczerą nadzieję, że wiosna będzie nam sprzyjać.
Ślicznie dziękuję za komentarze, które pozostawiacie...jest mi ogromnie miło