Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bawełniane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bawełniane. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2015

Hop, hop - czy jest tu kto?

Pisząc ten post zastanawiam się czy ktokolwiek tutaj jeszcze zaglądnie, mam jednak cichą nadzieję, że tak.
Trudne były ostatnie miesiące, nie było więc kompletnie czasu i nastroju chyba trochę też, na to aby cokolwiek tutaj naskrobać. Wiele się działo, wiele trudnych decyzji trzeba było podjąć a wszystko skończyło się kolejną przeprowadzką...
Czyli kolejne zmiany. Szczerze przyznam, że tych przeprowadzek mam już trochę dość, marzę by osiąść na kawałku swojego miejsca na Ziemi...momentami brak już sił
Tymczasem kilka zdjęć, choć z przyczyn jak widzicie różnych niewiele się ostatnio działo w pracowni, mam również nadzieję, że uda mi się w najbliższym czasie nadrobić zaległości w zaprzyjaźnionych blogach









piątek, 13 marca 2015

Ptaszki i konkurs

Szybciutko zamieszczam kilka ostatnich szyciowych poczynań i zmykam spać, bo późna noc mnie zastała. Tęskno do wiosny, stąd ptaszki wszelkiej maści zawitały w progach pracowni, może wyczarują więcej słońca, za którym coraz bardziej tęskno...
Dobrej nocy







Moi drodzy zgłosiłam mój blog do konkursu, jeżeli tylko podoba Wam się to co tworzę, bardzo będę prosiła o głosy. Głosowanie internautów rozpoczyna się od 15 marca
wystarczy kliknąć na głosuj przy wybranym blogu. Mój znajdziecie w kategorii "osobowość"



wtorek, 20 maja 2014

Dziecięce inspiracje

Dostałam zamówienie na patchworkową kołderkę do wózka, pomyślałam, że można go połączyć z mięciutkim minky, a efekty są następujące





Ja osobiście przy moim dzidziusiu nie jestem się w stanie obyć bez poniższego asortymentu ;)
Stąd powstaje cała seria ślicznych kolorowych śliniaczków
dla chłopców i dziewczynek ;)
Jeśli ktoś ma chęć zapraszam do zamówień
bawełna + frotte



piątek, 20 grudnia 2013

Krok po kroczku...krok po kroczku

Kilka migawek z ostatniego tygodnia. Mam nadzieję, że Misie jeszcze Was nie nudzą, ale poczyniłam ich kilka, więc systematycznie je pokazuję. Ale nie tylko o nich dzisiaj. Będą i migawki odnośnie nowych i to nie szyciowych robótek. Tak, tak chwilowo przy maszynie siedzi mi się coraz trudniej, więc tak niespokojna dusza jak ja musiała sobie znaleźć coś czym można ręce zająć ;), ale o tym później.
Aura za oknem póki co mało zimowa, nie powiem, że nie świąteczna - bo tą powinniśmy sobie stworzyć sami - w duszy, w sercu ... W tej codziennej gonitwie zapominamy o tym, często myśląc chyba, że klimat świąteczny stworzą nami migające w witrynach sklepu światełka. A tu warto by się zatrzymać, spojrzeć na drugiego człowieka bez pośpiechu i gonitwy za rzeczami, które przecież mniej ważne... tego Wam życzę na nadchodzące kilka dni przed Świętami


Świąteczne pieguski






I czekoladowy



A dla mojego dzidziusia kocyk
z jednej strony mięciutkie minky z drugiej bawełna w kolorze miętowym




I kilka migawek z zapowiedzianych nowości
No cóż - szydełko wróciło do łask ;)
a co z tego wyniknie, to pewnie pokażę za jakiś czas...

Granny  square



i african flower





Dziękuję za odwiedziny 
i ślad w postaci komentarzy jaki zostawiacie
 





czwartek, 19 września 2013

Jesiennie

Za oknem jest jak jest, nie ma na to póki co rady. Za chwilę pewnie minie i będziemy mieli piękną złotą jesień. Dzisiaj tak na chwileczkę tylko wpadam, bo wiele spraw do załatwienia i choć nosa wyściubić z domu się nie chce - to nie ma rady :), trzeba chwycić byka za rogi
A w związku z tym, że zimno i deszczowo to króliczka w jesienny strój przysposobiłam, i dzisiaj Wam go zaprezentuję.
Jest malutki ma ok 25 cm razem ze sterczącymi uszami
 
 
 
 
 
 
 
 
Dobrego dnia
Witam również nowych obserwatorów
i dziękuję za komentarze, które zostawiacie


piątek, 23 sierpnia 2013

Po przerwie :)

Milczałam chwilę, ale czas urlopowo - wyjazdowy, więc czuje się usprawiedliwiona. Ostatnie tygodnie mijały na pakowaniu, rozpakowywaniu - praniu i znowu pakowaniu :), ale tak to już jest jak się ma trochę duszę włóczęgi. Piękne miejsca odwiedziłam, duszę nakarmiłam dźwiękami i widokami  - i już tęskno mi do nich. W tych cudnych okolicznościach przyrody miałam również okazję troszkę poszyć, bo być może nie uwierzycie, ale maszyna do szycia na pierwszą część urlopu pojechała razem ze mną



I królicza gromadka powstała


Sezon lawendowy w pełni, więc wykorzystałam zbiory i powstała lawendowa seria, na pierwszy rzut Anioły, już wcześniej wspominałam, że wsypuję im do nóżek lawendę i okazało się to dobrym pomysłem ;)
Oto one:











A tak prezentowały się na pewnym kiermaszu



A teraz zmykam nadrabiać zaległości na Waszych blogach ;)
A może jeszcze na koniec - migawka z Beskidu Niskiego





środa, 17 lipca 2013

Tak przed urlopem

Marzę już o odrobinie błogiego beztroskiego odpoczynku. Ostatnio tak wiele się działo, że zapasy energii są troszkę na wyczerpaniu. Póki co jedno z większych przedsięwzięć za mną - przeprowadzka z jednego dużego miasta do drugiego dużego miasta. Pozostaje się rozpakować i pomalutku przyzwyczajać do nowego otoczenia. Bo tutaj wszystko dla mnie nowe - nowe mieszkanie, nowe miasto, nowi ludzie... Przyznam jest pewien dreszczyk emocji jak to będzie - ale ja już tak mam jak robię jakiś krok w życiu to zazwyczaj radykalny, bez rozdrabniania się...
Przed przeprowadzką powstało kilka szyjątek, których nie miałam okazji prezentować więc z wielką przyjemnością pokażę je dzisiaj
A potem...na zasłużony urlop :)






I maluchy



I jeden Aniołek zamówiony na Chrzest





:D