Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 grudnia 2015

I co z tego....

I co z tego, że człowiek obiecuje sobie, że będzie systematyczny we wpisach na własnym blogu, kiedy to życie dyktuje własne warunki i ani się obejrzałam a już mamy grudzień...
Wiele się wydarzyło przez ten czas dużych i małych rzeczy w związku z czym doba ciągle wydaje się za krótka. Właściwie mogę powiedzieć, że spełniły się moje kolejne marzenia - w październiku urodził nam się synek, także mamy już rodzinny pełny skład ;), oraz otworzyliśmy galerię - pracownię, co powiem szczerze w połączeniu z przyjściem na świat Antka było i jest nie lada wyzwaniem logistycznym. 
Ciągle powtarzam byle do wiosny...
Póki co przed nami święta i kolejny rok już prawie za nami, ale na podsumowania przyjdzie jeszcze czas.
Na zdjęciach troszkę świątecznych bombkowych klimatów, oraz łapacze snów, które można przygarnąć jeśli ktoś miałby chęć, proszę o kontakt mailowy













wtorek, 31 marca 2015

Zapomniałam o pisankach :)

Jeszcze chwila i nie zdążyłabym się nimi pochwalić, a przyznam nieskromnie, że z tegorocznych moich tworów pisankowych jestem bardzo zadowolona. Wszystkie wykonane na gęsich wydmuszkach i wszystkie metodą transferu. Przyznam, że praca nad nimi była bardzo przyjemna.
Co do aury za oknem iście zimowa - brrrrrr WIOSNO WIOSNO - gdzie jesteś???
Czekam z niecierpliwością na powiew cieplejszego wiatru, tego przeszywającego do szpiku kości mam już dość. W prawdzie gdzieniegdzie widać jak wiosna skromnie przebija się już świeżą zielenią, ale jeszcze ciepełka mi brak

Póki co wracamy do pisanek - oto one















niedziela, 2 listopada 2014

I do drzwi zapukał listopad...

Ciężko mi ostatnio zebrać myśli, aby sklecić cokolwiek.... chyba zmęczenie bierze górę. Październik jakoś przemknął mi niepostrzeżenie, jak ulotna myśl, którą tylko na chwilę udało się chwycić nim zniknęła. Jaki będzie listopad - zimny i nostalgiczny... czy może pojawi się jakieś zielone światło... któż to wie, pewnie zależy to głównie ode mnie
Odpowiem Wam za miesiąc
Dużo ważnych decyzji trzeba podjąć w najbliższym czasie, kolejny raz wziąć byka za rogi i ruszyć na przód, kreować nową rzeczywistość, oswoić Nowe.
A w pracowni bombki ;), choć również się szyje i szyje, a doba niezmiennie wydłużyć się nie chce. Moja mała pomocnica rośnie i jak tylko nadarzy się okazja - przekłada mi materiały na półkach - słodki bałagan, uwielbiam jej ciekawość świata. Człowiek jak dorośleje zapomina jaki zachwyt budziły w nas najmniejsze odkrycia - skupiamy się na rzeczach "wielkich", a te małe fascynacje umykają bezpowrotnie 










wtorek, 7 października 2014

No to Was zaskoczę....

To, że czas płynie nieubłaganie wszyscy wiemy, nie ma rady. W związku z tym maszyna na chwilunię poszła w odstawkę ;), a na tapecie --- hmmm sami zobaczcie na zdjęciach










Pozostaję troszkę w tematyce poprzedniego posta, ponieważ w tym roku większość bombek u mnie będzie wykonana techniką transferu, przyznam, że jest przy tym masa dłubaniny, ale efekt niepowtarzalny.
No to uciekam
Dobrej nocy
I do następnego razu......

niedziela, 21 września 2014

Wyzwanie - transfer

Postanowiłam wziąć udział w zabawie w Decu Style, zabawa dotyczy transferu. A poniżej praca, którą zgłaszam
 
 


A wyzwanie znajdziecie o tutaj


poniedziałek, 7 lipca 2014

decu wyzwanie

Jakiś czas temu poproszono mnie o wykonanie pewnego decu zlecenia. Dotarła więc do mnie paka wypełniona drewienkami i razem z mężem wzięliśmy się ostro do pracy. Tak, tak mąż dzielnie pomagał, bez niego ani rusz przy naszym małym bomblu ;)
Stopniowo będę pokazywała efekty, zaczynając od dzisiaj. To wyzwanie to również moje pierwsze próby z transferem, przyznam, że wciąga bo możliwości daje nieograniczone. Zarówno hortensja jak i napis na tacy to efekty transferu

Przypominam o candy - szczegóły w poprzednim poście



niedziela, 2 lutego 2014

Tupot małych stópek....

Długo mnie nie było, i dzisiaj również wpadam tylko na chwilkę. Okoliczności mojego nie bycia tutaj wyjątkowe... bo od 23 stycznia od godz 11.40 swoją podróż przez życie razem z nami rodzicami zaczęła Jagoda Zofia :D
I choć wiedzieliśmy, że czas już blisko, to okoliczności i tak nas zaskoczyły nie obyło się bez chwili stresu, ale kolejny raz przekonałam się, że Anioł Stróż nad nami czuwa i, że pewni ludzie nie stają na naszej drodze przypadkiem. Z tego miejsca z łzą w oku chciałabym okazać wdzięczność...
Teraz już jesteśmy w domu i oswajamy się ze sobą :), oswajamy przestrzeń wokół siebie, rozpoczyna się wielka przygoda. Wiecie co mówi się, że dzieci się kocha - oczywiście, ale do tej pory nie zdawałam sobie sprawy jak wielkie pokłady miłości do tak zależnej od nas kruszyny mamy w sercu. Nic nie jest ważne...

W związku z powyższym w pracowni nic się nie dzieje, choć mam nadzieję, że niedługo znajdę czas na małe co nieco...
A jakiś czas temu zdążyłam jeszcze zrobić decu serduszka... o takie





Mam nadzieję, że wybaczycie mi,  że mam zaległości w zaglądaniu do Was
jak tylko się troszkę ogarnę postaram się nadrobić zaległości

Ściskam ciepło

wtorek, 10 grudnia 2013

Świątecznie

Święta coraz bliżej, więc uwijam się z ostatnimi zamówieniami, aby ze wszystkim zdążyć na czas. Bardzo mi miło, że moje misie skradły serduszka i kilka z nich trafi do nowych małych i większych właścicieli. Bardzo dziękuję za miłe słowa pod ostatnim postem, wile z Was z troską zareagowała na moje kocykowe poczynania, w ramach wyjaśnienia nie byłam chora, najzwyklej potrzebowałam dnia nic nierobienia, organizm domagała się odpoczynku.Tak czy siak bardzo Wam dziękuję za wsparcie :)
Nie rozpisuję się dzisiaj więcej bo maszyna łypie na mnie okiem, a i cała masa pierników czeka na lukrowe udekorowanie
Teraz zdjęcia
Na początek różany, sweterkowy miś



I dwa świąteczne króliczki
które znacie już w innej kolorystyce



Urzekły mnie bardzo serwetki z motywem cudnych rysunków Mariny Fedotovej, która jest rosyjską ilustratorką bajek
Powstała więc seria bombek z tymi motywami



A zupełnie na koniec pragnę bardzo podziękować za wyróżnienie, które otrzymałam od Doroty z Dziecięcych inspiracji, bardzo mi miło.
A do Doroty zaglądnijcie można na jej blogu odnaleźć wspaniałe inspiracje  do wykorzystania z małymi i większymi pociechami.
Wracając do wyróżnienia to mam w związku z nim zadania, a w zasadzie dwa
1. odpowiedzieć na pytania
2.  przekazać wyróżnienie dalej 

  1. Najważniejszy życiowy cel? - żyć w zgodzie z sobą, bliskimi.....
  2. Czego najbardziej obawiasz się w życiu? - hmmmm....
  3. Miejsce na świecie, w którym chciałabyś się znaleźć? - Beskid Niski
  4. Czy czujesz się spełniona życiowo/ jako matka/ żona/ zawodowo? - czuję się spełniona na tym etapie życia ale jeszcze wiele przede mną ;)
  5. Twój azyl to? - góry
  6. Wymarzony prezent pod choinkę?- lubię niespodzianki
  7. Towarzystwo drugiego człowieka czy ukochanego zwierzęcia? :)- drugiego człowieka
  8. Książka/ film- ulubiona kategoria - książka
  9. Największa robótkowa klapa?- ostatnie patchworki, których szycie idzie mi jak krew z nosa
  10. Ksywa ze szkoły? - brak
  11. Największy nałóg (oprócz robótek ręcznych :))? - słodycze

    Co do drugiej części, to mam nadzieję nie popełnię gafy, ale pozostawię wyróżnienie, dla wszystkich twórczych dusz zaglądających do mnie, częstujcie się
    Mam zawsze trudność z wytypowaniem kolejnych blogów, więc tym razem niech będzie bez konkretnych nominacji