środa, 23 marca 2011

Tajemnica ażurowych pisanek

Piękny wiosenny dzień dzisiaj u nas zagościł. Zakasałam więc rękawy i pracowałam nad kolejnymi ażurowymi pisankami. Ale o tym później. Nie spodziewałam się tak dużego zainteresowania tą techniką więc za momencik uchylę rąbka tajemnicy...
Nie nadążam ostatnio z moimi pracami. Miałam kilka zamówień z których bardzo się cieszę, ale muszę się również wywiązać z wymianek, które obiecałam. Z góry przepraszam za mały poślizg.
No to koniec z gadaniem, nie mam dzisiaj weny do słów...
Na początek kolejne chusteczniki







A teraz się pochwalę jaki przepiekny prezent otrzymałam od Asi







A na koniec tajemnica ażurowych pisanek :)
Wzory na pisankach są szlifowane, ja wykorzystuję do tego mini wiertarkę z elastyczną końcówką i szlifuję wiertłem diamentowym. Sprzęt troszkę przypomina wiertło dentystyczne.





Na wydmuszce ( ja wykorzystuję gęsie) odrysowuję sobie motywny, które chcę uzyskać. I szlifuję, szlifuję, szlifuję. Trzeba uważać, bo jeden niepewny ruch i wydmuszka ląduje w koszu na śmieci. No i pamietajcie nie można zapomniec o okularach ochronnych i maseczce - bardzo się pyli.





Gotowe wydmuszki trzeba jeszcze "wymoczyć" najlepiej w Ace ponieważ w środku wydmuszek jest błona, którą należy usunąć. Następnie malujemy i wycięcia wykańczamy konturówką.
Ot cała tajemnica...
Wyniki mojej dziesiejszej pracy w kolejnym poscie razem z Candy





A na sam koniec proszę o poradę, marzy mi się przemalować tą toaletkę - co o tym sądzicie???







18 komentarzy:

  1. Pokazałaś piękne prace a tymi pisankami to już całkiem mnie zaciekawiłaś. Mam nadzieję, że wytrzymam żeby wszystkiego nie rzucić i spróbować znowu czegoś nowego. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna zastanawiałam się jak są wykonane te cudne, ażurowe pisanki.Dzięki za zdradzenie tajemnicy :) Szkoda ,że nie mam takiego "dentystycznego" sprzętu chętnie też bym spróbowała :)
    Chusteczniki super!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne prace! A takie jajeczka azurowe to juz wyzsza szkola jazdy! Masz zlote raczki!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Wczoraj zostałam właścicielką chustecznika chabrowego. Jest po prostu boski! Dziękuję Marto:*
    Jestem jak najbardziej za pomalowaniem toaletki. Jak znam Ciebie - wyjdzie super!!
    A pisanki - brakuje słów......

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne chusteczniki,piękny prezent ,ale te pisanki ,to po prostu rewelacja i dzieło sztuki ! Jestem pewna ,że ze wzgledu na delikatnośc materiału nie udałoby mi się zrobić nawet jednej :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wiosenne chusteczniki :)
    Prezentu tylko pozazdrościć ;)
    A pisanka ażurkowa śliczniasta... mi tak szybko się nie psują(mam regulację prędkości obrotów), gorzej jest po wymoczeniu, ponieważ stają się bardziej kruche. Dlatego ja staram się moczyć jak najkrócej :)
    Jeszcze nie zrobiłam nawierconego "golaska", zawsze mnie korciło, żeby coś nakleić, ale chyba warto spróbować. Twoja jest śliczna, taka delikatna i niczego jej nie brakuję :)
    Pozdrawiam cieplutko :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne chusteczniki, a wydmuszki prawdziwe dzieło...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaa i zapomniałam o toaletce... jest śliczna, a jak ją zrobisz, będzie niesamowitym cackiem. Ja bym ją pomalowała na jasny kolor i zrobiła ciemne przecierki...np...:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Chusteczniki swietne, bardzo lubie prace z krakiem 2skladnikowym:)Gratuluje wprawnych rączek, sama nie zabralabym się do obrabiania pisanek, zwykle używam tylko barwników i to wszystko. A co do półeczki, nie wiem co poradzić bo nie wiem jak mialaby wygladać i do czego ma pasowac, to juz sama musisz zdecydowac w jakim wygladzie bedzie jej najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne chusteczniki! A te ażurowe pisanki to prawdziwe dzieła sztuki! Podziwiamy za cierpliwość i talent.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze bardziej podziwiam wszystkie twoje pisanki, wiedząc jak szalenie trudno je "wyprodukować" i ile wymagają cierpliwości :)) Chusteczniki prześliczne, jestem ich fanką :)) Pozdrawiam cię bardzo serdecznie i dziękuję, że zaglądasz do mnie, choć ja ostatnio opuściłam niestety nieco blogowanie na rzecz budowy ;)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczne, super Ci to wychodzi, ojj ja nie mialabym cierpliwosci :) Skrzynie piekne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieki za pokazanie jak wykonujesz pisanki, teraz wiem wiecej, ale to jest tak delikatna wrecz koronkowa robota i jeszcze trzeba miec odpowiedni sprzet ze chyba predko nie sprobuje tego.
    Mimi wsyzstko bardzo mi sie podobaja.
    Pozdrawiam i sciskam

    OdpowiedzUsuń
  14. Super prace :) Pisanki odlotowe :) Cudeńka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet po zdradzeniu tajemnicy twierdzę,że to nie jest dla mnie. Brak cierpliwości i ciężkie dłonie (choroba robocza). Toaletka jak najbardziej do zmiany. Kolor bym jednak zostawiła. Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana jak ślicznie;))Pięknie:)
    Gratuluję uroczych prezencików. A toaltekę bym przemalowała koniecznie ... tak mam bo ostatnio wszystko maluję:))
    Pozdrawiam wiosennie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chusteczki cudne, takie romantyczne:) A co do pisanek to gratuluje precyzji, są genialne i świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń