piątek, 13 września 2013

Na miętowo

Za oknem słotno, a u mnie w kolorach mięty. Jakoś tak zupełnie bez zamiaru powstało kilka drobnostek z dodatkiem tego koloru. Być może to aura tak mnie nastroiła - kto wie...
Na pierwszym planie obrusik, a do niego koszyczek w tej samej gamie kolorów
 
 

 
 
 
 
A w koszyczku serduszka
zaczynam produkcję
co oznacza, że w miarę czasu będzie ich przybywać
 
 
 
 
Abym nie była gołosłowna
miętowe są również
 
 
 
W ostatnim czasie doprodukowałam jeszcze troszkę lawendowych saszetek
z innymi motywami jak poprzednio
więc pokażę
 
 
 
 
 
 
 
Mam również jedno pytanie
Czy ktoś z Was może mi podpowiedzieć
jak zabrać się do uszycia ładnych wkładów do koszyków
w różnych kształtach ?
 
mam ich kilka i chciałabym nadać im nowy wyraz
będę wdzięczna za podpowiedzi
 
 
Witam również nowych obserwatorów
i bardzo dziękuję Wam wszystkim za dobre słowo
jakie zostawiacie w komentarzach :)
 


piątek, 6 września 2013

Inspiracje

Piękny dzień mnie dzisiaj przywitał, słońce rozpieszcza ciepłymi promieniami aż miło. Owocna też była poranna wizyta na targowisku, zaopatrzyłam się w warzywno - owocowe cuda - zaczynam robić jesienno - zimowe zapasy. Wszystko pachnie obłędnie, pod tym względem uwielbiam tą porę roku, na straganach wszystko się uśmiecha wołając - weź mnie ze sobą :).
Inspiracje w pracowni powstały dzięki Atenie, kiedyś na swoim blogu umieściła kursik z lawendowymi saszetkami, oraz udzieliła mi instrukcji jak wykonać koszyczek. Bardzo Ci kochana dziękuję.
A efekty są następujące
 
 


 

 


 
 
 
Przyroda również jest inspirująca, wszędzie pojawiają się już wrzosy i wrzośce i inne jesienne roślinki. Zgodnie z zasadą, że przestrzeń trzeba sobie oswoić w ogródku zaczynają się pojawiać kwietne dekoracje, ale nie brakuje również ziół
 
 

 
 
 
Są i kuchenne inspiracje, a tutaj dominuje blog Moje wypieki. Polecam serdecznie :)
 
 



 
 
A na koniec zapytanie
Czy ktoś z Was zna miejsca w których można odnaleźć
fajne wzory do transferów
prócz strony Graphic Fairy ;)
 
Dobrego weekendu





sobota, 31 sierpnia 2013

Lawendowo

Lawendowe drobiazgi dzisiaj powstają
Zainspirowana jej zapachem, umieszczam kilka ciekawostek o magicznej mocy lawendy. Może kogoś zachęci to do zaopatrzenia swojego domostwa w lawendowe drobiazgi.

Myślę,... że większość z nas lubi w domu lawendowe dodatki
Jeżeli przypisujemy znaczenie kwiatom to lawenda oznacza - pokorną miłość...
Zapach lawendy przyciąga szczególnie mężczyzn. Kadzenie lawendą (również suchymi gałązkami) przywołuje głęboki, spokojny i dobry sen.
Lawenda daje moc snu, czystości, długowieczności, oczyszczenia, pokoju, ochrony, miłości, szczęścia. Zapach lawendy w szafie kojarzy nam się ze skutecznym odstraszaniem moli, jak i samą świeżością, ale ma ona także głębszy sens, gdyż jej zapach w odzieży powoduje przyciąganie miłości.
Wykorzystywana jest również we wróżbiarstwie. Na noc pod poduszkę kładziemy gałązkę lawendy, przed snem zadajemy w myślach pytanie lub mamy w myślach marzenie, jakie chcemy, by nam się spełniło i zasypiamy, a we śnie otrzymujemy odpowiedni przekaz.
 
Moje lawendowe saszetki
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Czy Wy również lubicie lawendę?
Pozdrawiam ciepło
 
 
 
 
 

piątek, 23 sierpnia 2013

Po przerwie :)

Milczałam chwilę, ale czas urlopowo - wyjazdowy, więc czuje się usprawiedliwiona. Ostatnie tygodnie mijały na pakowaniu, rozpakowywaniu - praniu i znowu pakowaniu :), ale tak to już jest jak się ma trochę duszę włóczęgi. Piękne miejsca odwiedziłam, duszę nakarmiłam dźwiękami i widokami  - i już tęskno mi do nich. W tych cudnych okolicznościach przyrody miałam również okazję troszkę poszyć, bo być może nie uwierzycie, ale maszyna do szycia na pierwszą część urlopu pojechała razem ze mną



I królicza gromadka powstała


Sezon lawendowy w pełni, więc wykorzystałam zbiory i powstała lawendowa seria, na pierwszy rzut Anioły, już wcześniej wspominałam, że wsypuję im do nóżek lawendę i okazało się to dobrym pomysłem ;)
Oto one:











A tak prezentowały się na pewnym kiermaszu



A teraz zmykam nadrabiać zaległości na Waszych blogach ;)
A może jeszcze na koniec - migawka z Beskidu Niskiego





środa, 17 lipca 2013

Tak przed urlopem

Marzę już o odrobinie błogiego beztroskiego odpoczynku. Ostatnio tak wiele się działo, że zapasy energii są troszkę na wyczerpaniu. Póki co jedno z większych przedsięwzięć za mną - przeprowadzka z jednego dużego miasta do drugiego dużego miasta. Pozostaje się rozpakować i pomalutku przyzwyczajać do nowego otoczenia. Bo tutaj wszystko dla mnie nowe - nowe mieszkanie, nowe miasto, nowi ludzie... Przyznam jest pewien dreszczyk emocji jak to będzie - ale ja już tak mam jak robię jakiś krok w życiu to zazwyczaj radykalny, bez rozdrabniania się...
Przed przeprowadzką powstało kilka szyjątek, których nie miałam okazji prezentować więc z wielką przyjemnością pokażę je dzisiaj
A potem...na zasłużony urlop :)






I maluchy



I jeden Aniołek zamówiony na Chrzest





:D

czwartek, 4 lipca 2013

Lipcowa panienka

W tym upale nie mam weny do pisania
więc dzisiaj tylko zdjęcia
Taka oto lipcowa panienka powstała w pracowni