piątek, 18 marca 2011

Ażurowe szaleństowo

Rozpoczęłam swoją coroczną batalię z ażurowymi pisankami. Te które dzisiaj pokażę powstały na młe zamówienie. Praca nad tymi pisankami, uczy pokory i cierpliwości jak nic innego. Ja już nawet się nie denerwuję kiedy wydmuszka pęka przy ostatnim szlifie. Mam kilka nowych pomysłów co do aranżacji tych pisanek, zobaczymy czy uda mi się te zamiary zrealizować. Doba wciąż za krótka, a dni mijają tak szybko. Ja wymyślam sobie wciąż nowe zajęcia i pomysły - tak dużo jeszcze chciałabym się nauczyć.
A tak łapiąc codzienność to za oknami od kilku dni plucha, staram się jednak odnajdywać w tym pozytywny aspekt. Deszczyk tak pięknie oczyszcza to co nieprzyjemnego pozostawiła po sobie zima, zaczynają pieknie zielenić sie krzewy - widać przyroda potrzebowała tego oczyszczenia i zastrzyku deszczowej energii. Pozwólmy jej na to. Na pewno nam wynagrodzi. O ile przyjemniej bedzie jak zaświeci słońce a w oczach rozbłyśnie soczysta zieleń.
Jeszcze tylko chwila, jeszcze tylko momencik...








Życzę Wam dobrego dnia
i biegnę nadrabiac zaległości  w odwiedzaniu blogów
No i myślę już o nowym candy...



poniedziałek, 14 marca 2011

Wiosna - a z nią zmiany

Za oknem coraz więcej wiosny. Nie powiem cieszy mnie to ogromnie, bo i dzień troszkę dłuższy i dusza troszkę optymistyczniej patrzy na świat. A w ostatnim czasie nie brakowało mi rozczarowań. Kolejny raz przekonałam się i to niestety niejednokrotnie, że słowa "nie mierz ludzi swoją miarą" powinny zapaść mi głęboko w sercu. Niestety mam wrażenie, że w tym względzie jestem nie reformowalna. Ufam, oddaję jakąś część siebie, mija chwila i znów rozczarowanie...
Wydawałoby się, że twarda ze mnie kobitka - ale to tylko pozory, bardzo łatwo daję się sprowokować, za szybko ufam. Najbardziej boli moment "otwierania oczu" kiedy zaczynam rozumieć, że to co mnie otacza jest inne niż sobie wyobrażałam - brutalne, bezkompromisowe, nastawione tylko na siebie i swoje korzyści.
Zaczynam się zastanawiać co dziasiaj kieruje wzajemnymi realcjami ludzi - czy coraz częściej chęć zysku, która działa tylko w jedną stronę?
Jeśli tak, to niech ktoś zatrzyma ten Świat - ja wysiadam

Nadeszła wiosna - rodzi się Nowe...
Nie powiem dzisiaj, że radykalnie się zmienię, że będę trzymać się na dystans, aby nie dać się ranić, że zamknę swoją duszę na klucz i schowam go bardzo głęboko - to chyba nie jest w mojej naturze.
Jeszcze nie wiem jak, jeszcze nie wiem co, a  jednak coś zrobić trzeba, podjąć decyzję i być konsekwentnym...

A oto wiosna dla Was. Nacieszcie oczy tymi ulotnymi chwilami...




środa, 9 marca 2011

Takie tam różności

Wiosna za oknem a u mnie mały misz masz. W dzisiejszym poscie kilka rzeczy, które ostatnio tworzyłam, a nie są ze sobą powiązane tematycznie. Mam nadzieję, że niedługo zdjęcia również będą wyglądały lepiej, bo słoneczka coraz więcej czekałam na nie z utęsknieniem.
Dla oczekujących na ostateczne wyniki losowania, książeczkę Tildową wylosowała
Kerry -Marta

A teraz zdjęciolka

Aniołek na zamowienie - miał być elegancki






































Wiosna - a u mnie Skrzat - ale wiosennych odcieniach i z tulipanami






































Kilka wiosennych wieszaczków

























































































A na koniec mój pierwszy wałeczek- a w zasadzie wałek - duży jest ma 80 cm















Dobrego dnia Wam życzę, i dziekuję za wszystkie miłe słowa

niedziela, 6 marca 2011

Pisankowo

Niedzielne słoneczne popołudnie pozytywnie nastraja. To pierwszy wolny i leniwy dzień od jakiegoś czasu, nic tylko się delektować. Ale nie będę tylko leniuchować. Maszyna do szycia łypie na mnie kuszącym wzrokiem, więc pewnie jej nie odmówię ;), czas zacząć realizować pomysły, które wciąż mnożą się w mojej szlonej głowie a ciągle brakuje czasu. Doba wciąż za krótka. Nie mam pojęcia czy to ja ciągle dokładam sobie zajęć, czy żyjemy w tak zwariowanym świecie.
Kolejne dni uciekają, czas przecieka między palcami - trudno uchwycić chwilę, a to przecież takie ważne. Zatrzymać się na chwilę, mieć czas aby pomyśleć, poczuć wiatr we włosach - poprostu Żyć.

Dzisiaj chciałabym pokazać kilka pisankowych robótek. W prawdzie to dopiero początek. W tym roku królować u mnie będą pisanki ażurowe. W tym zestawie pokażę tylko dwie - na dobry początek






































I kilka decu








































































Jak pisałam w ostatnim poście losy głównej wygranej w moim ostatnim candy, były bardzo skomplikowane, kolejne losowanie wskazało ArtAmbrozję. Ambrozja szyje przepiękne zające i tak jak wskazała w komentarzu ma taką książkę wybrała więc sobie inną nagrodę ;) więc wśród osób, które brały udział w zabawie jutro wylosuję ostatecznego szczęściarza i powiadomię mailem.
Takim sposobem jedno candy - a wiele uśmiechów.

Kochani bardzo Wam wszystkim dziękuję za miłe komentarze. Obiecuję, że stopniowo będę zaglądała do Was wszystkich - wiem, mam w tym duże zaległości.
Miłej i słonecznej niedzieli...

piątek, 4 marca 2011

Ponowne losowanie wygranej w Candy

Niestety poprzedni zwycięzca głównej nagrody
nie zgłosił się
tak jak obiecywałam
dziasiaj zrobiłam nowe losowanie

System RANDOM.ORG
wylosował komantarz



I na koniec jeszcze jedno
przypominam, że trwa moje kolejne candy
tyle, że w Galerii - zapraszam

wtorek, 1 marca 2011

Zającowo i Candy w Słowiczej Dolinie

Obiecywałam zmasowany atak zająców, i oto powstał, część z nich już znacie, ale pokazuję je w nowej odsłonie. Kilka osób pytało, czy sweterki są również robione ręcznie, więc odpowiadam, że tak, a ich dzielnym twórcą jest moja mama.
Nie wiem jak Wy, ale ja już naprawdę tęsknię za wiosną. Niby za oknem już troszke więcej słońca, ale w sercu chyba nie do końca. Niby jakoś sobie radzę i brnę przez każdy dzień, ale gdzieś w głębi duszy czuję, że nie powinno być tak jak jest.
Dni uciekają jeden po drugim, dzisiaj rano się ocknęłam - już marzec, a z drugiej strony przez chwilę przemknęła mi myśl, że chciałabym aby był już czerwiec - wiem, nie ma w ty logiki. Mam nieodparte wrażenie, że coś mi umyka...staję, tupię nogami - i nic nie potrafie zmienić.


No to zające

























































































Zające do przygarnięcia w Galerii Unikatu
No i na koniec troszeczkę krzyżykowo
























































Do tej pory nie zgłosiła się osoba, która wygrała moje ostatnie Candy - pozostawiam czas do końca tygodnia. jeżeli się nie zgłosi - w sobotę z osób, które brały udział wylosuję nowego szczęściarza.

A teraz zapraszam do zabawy - w ostatnim poście wspominałam o nowo utworzonej Galerii Słowicza Dolina. Zapraszam na Candy Powitalne