wtorek, 25 czerwca 2013

Lawendowy Anioł

Oj długo mnie nie było, długo...Nie to żebym się obijała, ale tak wiele rzeczy się dzieje ostatnio, aż czasu na pisanie zabrakło. Bardzo dużo zmian się szykuję. Mimo wszystko staram się, aby moja nowa maszyna nie zapomniała do czego tak naprawdę służy. Nie wiem jak u Was ale tutaj pogoda totalnie w kratkę, co samopoczuciu rewelacyjnemu nie sprzyja. Przed wczoraj było 35 stopni a dzisiaj 15 - szaleństwo. Co się dzieje z tą przyrodą, gdzie się podziało to przyjemnie ciepłe a nie tropikalne na zmianę z mroźnym - lato... Cóż widać wszystko się zmienia
W mojej głowie przemykają nieśmiało myśli o urlopie, jeszcze chwila cierpliwości... :)
Anioł Lawendowy
Dosłownie bo pachnie lawendą
a to dlatego, że wypełniłam nogi anioła lawendowymi ziarenkami
anioł jest duży ma całe 67cm





No i jeszcze poduszkowce uszyłam









I specjalne zamówienie
dla malutkiego Janka



Dziękuję za wszystkie Wasze odwiedziny
tych stałych bywalców
i tych nowych :)

12 komentarzy:

  1. Anioł jest cudny !!!
    Poduszeczki poprostu rewelacja !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne wszystko! Ale Ty pracus jesteś !!!!!!!
    Nie pomyslalam o wypelnieniu lalek lawendą, choc kupilam w Petersburgu ksiązkę o szyciu lalek i faktycznie Rosjanki tak robią!

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszeweczki fantastyczne :) A aniołek lawendowy cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pachnacy aniol to mi sie podoba, swietny pomysl :)
    Urocze podusie, a z autkiem tez swego czasu uszylam i chyba musze poszukac zdjec :)
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  5. Anioł jest śliczny...a podusie fantastyczne:) Bardzo mi się podobają:)Pozdrawiam serdecznie i słonecznie:)
    Peninia*
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Podusie super, aniołek też...Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny Anioł :-)
    Pozdrawiam. Lafemka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale słodkie poduchy.... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Super naprawdę Zapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń