piątek, 4 marca 2011

Ponowne losowanie wygranej w Candy

Niestety poprzedni zwycięzca głównej nagrody
nie zgłosił się
tak jak obiecywałam
dziasiaj zrobiłam nowe losowanie

System RANDOM.ORG
wylosował komantarz



I na koniec jeszcze jedno
przypominam, że trwa moje kolejne candy
tyle, że w Galerii - zapraszam

wtorek, 1 marca 2011

Zającowo i Candy w Słowiczej Dolinie

Obiecywałam zmasowany atak zająców, i oto powstał, część z nich już znacie, ale pokazuję je w nowej odsłonie. Kilka osób pytało, czy sweterki są również robione ręcznie, więc odpowiadam, że tak, a ich dzielnym twórcą jest moja mama.
Nie wiem jak Wy, ale ja już naprawdę tęsknię za wiosną. Niby za oknem już troszke więcej słońca, ale w sercu chyba nie do końca. Niby jakoś sobie radzę i brnę przez każdy dzień, ale gdzieś w głębi duszy czuję, że nie powinno być tak jak jest.
Dni uciekają jeden po drugim, dzisiaj rano się ocknęłam - już marzec, a z drugiej strony przez chwilę przemknęła mi myśl, że chciałabym aby był już czerwiec - wiem, nie ma w ty logiki. Mam nieodparte wrażenie, że coś mi umyka...staję, tupię nogami - i nic nie potrafie zmienić.


No to zające

























































































Zające do przygarnięcia w Galerii Unikatu
No i na koniec troszeczkę krzyżykowo
























































Do tej pory nie zgłosiła się osoba, która wygrała moje ostatnie Candy - pozostawiam czas do końca tygodnia. jeżeli się nie zgłosi - w sobotę z osób, które brały udział wylosuję nowego szczęściarza.

A teraz zapraszam do zabawy - w ostatnim poście wspominałam o nowo utworzonej Galerii Słowicza Dolina. Zapraszam na Candy Powitalne





sobota, 26 lutego 2011

Kokoszka

Pomału, tak jak i na wielu innych blogach przymierzam się do świątecznych, a zarazem wiosennych różności. Obiecywałam zające i dzisiaj pokażę jednego, ale zanim to jeszcze wiosenna kokoszka, ktora zrobiłoa sobie tymczasowe gniazdko w doniczce z szafirkami






































A zajączek prezentuje się następujaco








































Muszę się rówównież pochwalić
ponieważ do grona swoich Twórców
zaprosiła mnie


czwartek, 24 lutego 2011

Galeria Słowicza Dolina oraz wyniki Candy

No i powstał - nowy blog


Będziemy w nim prezentowały Nasze prace, ponieważ jak już wcześniej wspominałam, część prac tworzę od jakiegoś czasu z moją przyjaciółką
Galeria będzie miejscem gdzie będzie można przygarnąć przedmioty, które tworzymy.
I już pojawiły się pierwsze, więc zachęcam do zaglądnięcia.
Może znajdziecie tam sposób na prezent dla kogoś bliskiego
lub dla samych siebie.





A teraz wyniki długo oczekiwanego losowania
Nie spodziewałam się, aż takiej popularności konkursu 169 wpisów, a nagrodę losowałam wśród 162 ponieważ kilka postów musiałam wyeliminować.
Dla nie wylosowanych zapowiadam, że niedługo wymyślę coś nowego
więc zaglądajcie


Pozstanowiłam wylosować dwie nagrody

Główna to książka i woreczki
 system Random.org wylosował wpis

renatka48



Druga nagroda - pocieszenia
woreczki
system Random.org wylosował wpis

MonDu





Wylosowanym gratuluję i proszę o adresy na które mam wysłać nagrody
Niewylosowanych zachęcam do zaglądania do mnie, już niedługo nowe Candy
Bardzo Wam dziękuję za liczny udział w konkursie
I jeszcze raz zapraszam do Galerii
życząc wszystkim miłego dnia

środa, 23 lutego 2011

Chusteczniki

W naszej małej pracowni powstało ostatnio dużo chusteczników. Nie, nie  myślcie że ze względu na panującą aurę, i to, że co drugi nos zakatarzony. Nasze chusteczniki już w iście wiosennym wydaniu. Mało dzisiaj napiszę aby Was nie zanudzić, bo będzie dużo zdjęć










































































































I jeszcze fiołkowa herbaciarka, lub pudełko na biżuterię - jak kto woli




















 

Gdyby ktos miał ochote na tą chwilę większość tych przedmiotów
do przygarnięcia
w etykiecie by Berceuse
A być może już zachwilkę stworzymy nowy blog
w formie małego sklepiku
Co o tym sądzicie?
Dziekuję za wszystkie komentarze.

poniedziałek, 21 lutego 2011

Anielskie zaklinanie wiosny

Mijają kolejne dni a za oknem nic sie nie zmienia. Zapowiadana już  dawno wiosna nie chce zawitać w nasze progi. Ja jednak cały czas mam nadzieję na jej rychłe przybycie. Odszukuję zapachów, wypatruję wiosennych oznak...ale nic a nic w tym temacie się nie dzieje.
Mróz, śnieg brrrr, tylko promienie słońca, które wpadają czasem przez okno o poranku, dają jeszcze nadzieję, że to prawie już...niedługo, że wiosna czeka za drzwiami, tylko jak rozkapryszona pannica lubi jak się ją prosi i prosi aby na stałe się już u nas rozgościła.
Tymczasem, trzeba sobie jakoś umilać te mroźne dni. Uwielbiam chwile kiedy mogę usiąść do maszyny, kiedy wiem, że czas mnie nie goni, w tle brzmią przyjazne nuty. Zdarza mi się to ostatnio rzadko, więc delektuję się tymi momentami.

Dzisiaj przedstawię Wam kolejne Anioły
Śpiochy - bo jakaś senna jestem ostatnio










































































No i takie torszeczkę wiosenne, choć jeszcze w sweterkach, bo za oknem przecież zimno





































 
Do przygarnięcia tutaj

A na koniec zajączek, nie pokazuję go w pełnej okazałaści, potraktujcie to jako wstęp. Zającom pewnie poświęcę osobny post.







































A w piątek losuję candy, także to ostatni moment aby się zapisać
Dziękuję wszystkim nowym obserwatorom oraz za wszystkie miłe komentarze które zostawiacie pod moim adresem, obiecuję, że systematycznie będę do Was zaglądać.

środa, 16 lutego 2011

Czas na Biscornu

Kilka dni temu dostałam wspaniały prezent niespodziankę od Alexls, która wprost czaruje krzyżykami i jest mistrzynią biscornu













































Częścią tego prezentu była wspaniała kolorowa mulina, więc nie trzeba było długo czekać jak zainspirowana twórczością Oli stworzyłam swoje skromne Biscornu. Zanim jednak do tego doszło odmalowałam kolejny - mały tym razem niciak, a w zasadzie niciaczek, ponieważ jest naprawdę niewielki. Duży czeka na pomalowanie, bo jak pewnie pamiętacie poprzedni odałam mamie.































































W podróż, w którą się ostatnio wybrałam, mogłam zabrać jedynie mulinę, kanwę i igły - tak, tak spakowanie maszyny do auta byłoby w tym wypadku szczytem desperacji.
Efektem ograniczonych możliwości twórczych są poniżej prezentowane igielniki. Olu dziekuję za inspirację.
Jednocześnie zwracam się z prośbą - gdyby ktoś z Was chciałby się podzielić ładnymi motywami biscornu - bardzo chętnie przygarnę.



























































































Przypominam o ostatnich chwilach mojego candy. Bardzo cieszy mnie tak liczny udział, chyba będę musiała wymyśleć nagrodę pocieszenia.
Zwiekszyło się również grono moich obserwatorów to bardzo miłe,
motywuje do kolejnych twórczych działań.
Dziekuję za wszystkie komentarze, są naprawde ważne.